dnd, d&d dungeons and dragons
 
Oficjalny portal kibiców Zagłębia Lubin z Polkowic!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ FCP'05 ˇ Gadżety ˇ Zagłębie Lubin ˇ Multimedia ˇ Forum
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
FCP'05
Gadżety
Zagłębie Lubin
Multimedia
Forum
Linki
Kontakt
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 41
Nieaktywowany Użytkownik: 1083
Najnowszy Użytkownik: filippozaglebie
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Marsz Niepodległości 11.11.11
dungeons and dragons
 
Relacja Za nami długo oczekiwany Marsz Niepodległości w Warszawie, który odbył się 11.11.2011 w 93 rocznicę odzyskania Niepodległości przez Polskę. Na początku trochę historii... Nie było tak, że 10 listopada 1918 r. wieczorem byliśmy w niewoli, a rankiem 11 -go obudziliśmy się w niepodległej Ojczyźnie. Odzyskiwanie niepodległości było procesem trwającym wiele lat, można jednak powiedzieć, że fundamentalne znaczenie dla tego procesu, dla możliwości jego urzeczywistnienia, miały dwa fakty ściśle ze sobą powiązane. Pierwszy, to wybuch wielkiej wojny pomiędzy zaborcami, zakończonej klęską państw niemieckich (Niemiec i Austro - Węgier) i rozkładem trzeciego zaborcy - Rosji.

Drugi, to wysunięcie sprawy polskiej na czoło zagadnień tej wojny przez polskie siły polityczne, które w czasie pokoju miały niewielkie znaczenie na arenie międzynarodowej i jeszcze mniejszy wpływ na decyzje mocarstw. Sprawa polska stała się przedmiotem ostrej walki politycznej walczących stron, stała się sprawą nad którą nie mogli przejść do porządku, jak to bywało w XIX w., najważniejsi przywódcy i politycy, tak Ententy, jak i państw centralnych. Dlatego też przerwanie działań wojennych na podstawie rozejmu niemiecko - alianckiego podpisanego właśnie 11 listopada 1918 r. w Compiegne, co, de facto, kończyło I wojnę światową, zasługuje w Polsce na upamiętnienie jako święto Niepodległości. Dodatkowo argumentem za tą datą jest fakt, że właśnie wtedy uwolniona została spod niemieckiej okupacji Stolica Polski Warszawa... Ale dość o historii, przejdźmy do relacji z tegorocznego Marszu Niepodległości...

Wyjazd do Stolicy naszego kraju zaczął się dla fanatyków z Polkowic już 10.11 w godzinach wieczornych. Z racji bardzo małej organizacji wśród kibiców Zagłębia już w czwartek udajemy się do naszych przyjaciół z Poznania, aby dnia następnego wspólnie udać się do Warszawy. Naszą podróż ze stolicy Wielkopolski zaczynamy pociągiem rejsowym już w okolicach godziny 7 rano. Większość pasażerów owego pociągu podróżowała właśnie na Marsz Niepodległości. W sumie grupa kolejowa liczyła ok. 200 osób (w tym zdecydowana większość kibiców Lecha, Sparta Wrocław, Unia Leszno, Falubaz, pojawiło się również kilka innych znajomych twarzy z Lubina). Do Warszawy docieramy chwilę przed godziną jedenastą w południe. Z dworca Centralnego grupa pociągowa razem udaje się na zbiórkę pod "Źródełkiem"- czyli barem kibiców Legii. Z racji tego, że zbiórka kibiców z całej Polski początkowo wyznaczona była na godzinę 13 fanatycy z Polkowic oddalają się od grupy pociągowej i Stolicę naszego kraju przemierzamy jedynie w swoim gronie. W międzyczasie posiłkujemy się w jednym z pobliskich barów i przy pomocy jednego z mieszkańców Warszawy docieramy pod stadion Legii. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o ogromnej liczbie policjantów, których spotkaliśmy w trakcie naszego marszu. Był to dla nas pierwszy znak, że tego dnia w Warszawie nie będzie spokojnie... Tym bardziej, że swoją obecność w Warszawie zapowiedziała również lewa strona, która podobno wyraża jakąś wolę walki. No właśnie... podobno. Ale po kolei. Droga na stadion mija nam bardzo spokojnie, po drodze spotykamy wiele grupek z narodowymi barwami. Są to zarówno grupki kilku, kilkunastu, jak i kilkusetosobowe.

"Źródełko"

Na zbiórkę pod Źródełkiem docieramy już z naszymi przyjaciółmi z Poznania, z którymi spotkaliśmy się chwilę wcześniej pod sektorem gości przy stadionie na przy Ł3. Mniej więcej w tym czasie dociera do nas informacja o trzech autokarach niemieckiej antify, która zaatakowała grupę rekonstrukcyjną na ulicach Warszawy. Nasze zdziwienie tą wiadomością jest spore, ponieważ nie rozumiemy jak to się stało, że kibice z całej Polski udający się do Warszawy byli kontrolowani przez służby mundurowe kilkukrotnie, a niemieccy lewacy w trzy autokary na sprzęcie wjechały do Stolicy Polski bez przeszkód. Z resztą późniejsze wydarzenie utwierdziły nas tylko w przekonaniu, że to my- Polscy Patrioci byliśmy stroną agresywną pokazywaną przez wszystkie media w kraju. Ktoś bardzo chciał nas pokazać w złym świetle i z przykrością stwierdzamy, że Michnikom i innym mu podobnym prawie się to udało.
Widok pod legijnym Źródełkiem na prawdę niesamowity i niecodzienny. Są delegacje kibiców Zagłębia, Lecha, Legii, Wisły z Lechią, Stali Gorzów, Arki Gdynia, ŁKS'u, Motoru... Na samym marszu widziane barwy ekip już z całej Polski- z północy na południe i ze wschodu na zachód. Ekipy większe i mniejsze- wszyscy zjednoczeni przeciwko lewakom.

Droga ze Źródełka na Plac Konstytucji na pewno zostanie zapamiętana na bardzo długo. Obok siebie ramię w ramię kibice Lecha, Lechii, Legii, ŁKS'u itd. wszyscy bardzo mocno nagrzani na Marsz. Większość uczestników pochodu ma na sobie kominiarki- Lech w swoich terrorkach, Legia w białych i zielonych. Wszystkich nie sposób to wymienić, jednak jedno jest pewne- Polscy Kibice wbrew wszelkim medialnym kłamstwom są najlepiej zorganizowaną grupą społeczną w Polsce i potrafią się zjednoczyć w słusznym celu.

PLAC KONSTYTUCJI

Zbiórka wszystkich uczestników Marszu Niepodległości wyznaczono na godzinę 15 na Placu Konstytucji. Na samym placu przywitały nas powtarzane w kółko komunikaty policji o tym, że wszelkie zachowania niezgodne z prawem zaowocują interwencją. Ustawił się policyjny kordon, za którym kilkaset metrów stała lewacka blokada. Na nasze oko nie była ona zbyt rozległa liczbowo. W porównaniu do uczestników Marszu Niepodległości nie było ich nawet 1/100 nas. Wszyscy ustawiliśmy się w stronę lewaków, jednak policja postanowiła zmienić trasę naszego Marszu, każąc nam iść w przeciwnym kierunku. To bardzo nie spodobało się większości ludzi, którzy chcieli pokojowym Marszem świętować odzyskanie Niepodległości przez Polaków. Mniej więcej wtedy wybuchła awantura, której efekty zapewne każdy z Was już widział. Niezliczone ilości pirotechniki, kostka brukowa, metalowe barierki itp. przeciwko policyjnym pałkom, gazowi i polewaczce wodnej. Po paru minutach policja zaczyna bardziej zdecydowanie atakować przez co rozbijamy się na mniejsze grupki. Harmider był tak ogromny, że pomimo wcześniejszego założenia pomiędzy fanatykami z Polkowic, aby trzymać się razem- rozdzieliliśmy się. Od tej pory każdy z nas skazany jest tylko i wyłącznie na siebie. W jedną z grupek policja wbiega bardzo agresywnie bijąc wszystkich pałkami po głowie i krzycząc do nas "Wy kurwy", "Wy pedały" itp. W całej Stolicy Polski tego dnia doszło do bardzo wielu agresywnych i brutalnych interwencji niebieskich.

MARSZ


Liczba uczestników Marszu zaskoczyła chyba wszystkich. Można śmiało powiedzieć, że wzięło w nim udział co najmniej 20 tysięcy osób. Obok kibiców, nacjonalistów widać wielu zwykłych szarych ludzi. U bardzo wielu z nich widać łzy w oczach z powodu gazu masowo rozpylanego tego dnia przez mundurowych. W trakcie samego marszu mnóstwo flag Narodowych, mnóstwo rac i petard hukowych (których z resztą tego dnia w Warszawie było niesamowicie dużo). Na manifestacji mnóstwo okrzyków antykomunistycznych, anty medialnych i antyrządowych. To obok miłości do Ojczyzny- rzecz która połączyła wszystkich manifestantów.

Wiele osób co jakiś czas odłączało się od głównego Marszu w poszukiwaniu własnych dróg i ścieżek, na których miano nadzieję napotkać lewaków. Niestety zawiodła tu dość mocno organizacja wśród nas, setki razy każdy z nas biegł kilkaset metrów, bo ktoś coś tam krzyczał o lewakach w bocznych uliczkach, po czym okazywało się, że nikogo tam nie ma lub że jedyną rzeczą jaką potrafią lewaki jest szybkie bieganie. Chętnych na wymianę argumentów z lewakami tego dnia było tysiące. Od tego momentu jesteśmy już mniej więcej bardziej zorganizowani jako FCP'05. Część z nas odnajduje się ze sobą, tworzymy dwie grupki, które są w stałym kontakcie telefonicznym między sobą.

Marsz dociera wkońcu pod pomnik Romana Dmowskiego. Nie wszystkim fanatykom Zagłębia z Polkowic udaje się tam dotrzeć z różnych powodów. To właśnie w tym miejscu wydarzyły się rzeczy, które później każdy przeciętny Polak mógł zobaczyć w telewizji. Mianowicie chodzi o podpalone samochody transmisyjne pewnej "bardzo lubianej" przez nas- kiboli stacji telewizyjnej. (T)usk (V)ision (N)etwork. O tym jak bardzo nierówną walkę, kibice w całej Polsce, toczą ze swoimi przeciwnikami światopoglądowymi niech świadczy frustracja zwykłych ludzi, którzy dopuścili się tych czynów. Do zniszczonych samochodów telewizyjnych można śmiało dopisać kilka policyjnych pojazdów, które tego dnia nie były najlepiej zaparkowane ;) Z tego miejsca widząc szalejących niebieskich i wyłapujących kogo się da postanawiamy zakończyć nasz Marsz. Oddalamy się w kierunku Dworca Centralnego, gdzie już czeka na nas reszta ekipy z Polkowic. Jeszczy tylko szybki posiłek w pobliskiej galerii i udajemy się na pociąg powrotny do domu. Na peronie widać większość twarzy, która jechała z nami w pierwszą stronę. Do pociągu wsiadamy w komplecie, z czego jesteśmy niezwykle zadowoleni. Zajmujemy miejsca i każdy zaczyna opowieści o swoich historiach przeżytych tego dnia w Warszawie. Na paru postojach ekipa pociągowa odpala jeszcze trochę piro i na tym właściwie nasz wyjazd mógłby się zakończyć... No właśnie mógłby, gdyby nie to, że parę kilometrów przez stacją docelową, czyli Poznań Główny dostajemy informację, że na dworcu czeka na nas sporo służb mundurowych. W pociągu konsternacja i szybko zapada decyzja- "hamulec ręczny". Tak też się dzieje na obrzeżach Poznania i przy pomocy znajomych z Poznania udaje nam się bezpiecznie opuścić stolicę Wielkopolski. Powoduje to jednak całkiem spore opóźnienie z naszej strony. W Polkowicach meldujemy się dopiero ok. godziny szóstej rano. Najważniejsze, że meldujemy się wszyscy cało i zdrowo. Jeszcze tylko ostatnia petarda hukowa na przywitanie lokalnej ziemii i rozchodzimy się do domów.


Po ostatnich publikacjach (głównie w internetowej) prasie wracając do magicznej daty 11.11.11 należy się również poważnie zastanowić nad tym co tak na prawdę tego dnia wydarzyło się na ulicach Warszawy. Nagrania dziennikarzy nie pozostawiają wątpliwości, co do niezgodnych z prawem działań służb mundurowych. Na jednym nagraniu widać policjanta po cywilnemu bijącego pięścią i kopiącego zwykłego przechodnia. Pojawia się również mnóstwo insynuacji dlaczego główne siły policyjne były zwrócone w stronę Marszu Niepodległości? Czy nie łatwiej było, tak samo jak nas- polskich patriotów z Placu Konstytucji, wygonić kilkakrotnie mniejszą kontrmanifestację gejów, lesbijek, lewaków i wszelkiej maści odmieńców? Wtedy Marsz mógłby się odbyć zgodnie z planem, nie potrzebna byłaby zmiana jego trasy i zapewne nie doszłoby również do awantur. Co do samych zamieszek również można mieć sporo wątpliwości. W sieci można znaleźć wywiad z rzecznikiem prasowym stołecznej komendy prowadzony przez dziennikarzy "Ekran.tv". Owi panowie twierdzą, że policjanci ubrani "po cywilnemu" w kamizelkach odblaskowych na plecach z napisem "Policja" (swoją drogą ciekawe czy to jeszcze jest policja czy już komunistyczna milicja) wmieszali się w tłum, wcześniej ściągając swoje kamizelki a na twarze zaciągając kominiarki rozpoczęli całą awanturę wciągając do niej coraz większa ilość osób. W tym kraju nie zdziwi nas już nic.

Jednak trzeba powiedzieć otwarcie. 11 listopada 2011r Polacy udowodnili, że Duch Narodowy jeszcze w nich siedzi. Świadczy o tym nie tylko liczba manifestantów po stronie nacjonalistów, których to w dzisiejszych mediach nazywa się faszystami. Co ciekawe tak samo nazywa się byłych kombatantów wojennych, żołnierzy, czyli ludzi którzy jako jedni z nielicznych żyjących Polaków widzieli, a co więcej walczyli z faszystami. Na Marszu Niepodległości dało się wyczuć frustrację zwykłych szarych obywateli naszego kraju, dla których obecny system to wróg, z którym trzeba walczyć.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Do zobaczenia na kibicowskim szlaku! FCP'05

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Komentarze
dungeons and dragons
 
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Dodaj komentarz
dungeons and dragons
 
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Oceny
dungeons and dragons
 
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

FC Polkowice'05 - Zagłębie Lubin

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie